CAŁY CZAS

Opłakują cię na ziemi
a czas zdjęty z twoich ramion
przestał ci już ciążyć

Otoczony wiecznością
odchodzisz z Aniołem
i wtapiasz się coraz głębiej
bezboleśnie
w te same rysy Twarzy
które przez c a ł y c z a s
patrzyły na ciebie
z krzyża nad łóżkiem